Stuart Miles / FreeDigitalPhotos.net

Stuart Miles / FreeDigitalPhotos.net

Newsletter to jedno z ważniejszych i potężniejszych narzędzi marketingowych w sklepie internetowym. Zbieranie adresów mailowych osób odwiedzających Twój sklep to nie możliwość – to absolutny obowiązek, jeśli chcesz zoptymalizować wydatki ponoszone na reklamę i wykorzystać potencjał, jaki posiada on już teraz. Ale teraz nie o budowaniu bazy, a o tworzeniu treści newsletterów.

Budowanie zawartości SKUTECZNEGO newslettera, zwłaszcza handlowego, typowego dla sklepów internetowych stanowi spore wyzwanie. Jak bowiem przekazać naszym klientom i osobom zainteresowanym wiadomość zachęcającą do zakupu w taki sposób, aby nie została zaklasyfikowana przez niego do ogólnego worka o nazwie „SPAM” i wrzucona do kosza jeszcze przed otwarciem? A przecież wysyłając newsletter zależy nam nie tylko na tym, aby klient ją otworzył, lecz także przeczytał, zainteresował się tym, co mu przekazujemy na tyle, by odwiedzić sklep internetowy, a na samym końcu ostatecznie także dokonać zakupu.

Uczciwie powiem Ci, że nie ma w 100% skutecznego sposobu na to, aby wszyscy odbiorcy newslettera go otworzyli i podjęli pożądaną przez Ciebie akcję. Ale są sposoby znacząco podnoszące skuteczność kampanii mailowych. Zacznijmy zatem od początku…

 

Jak stworzyć temat wiadomości email, który przyciągnie uwagę i zainteresuje odbiorcę?

Po pierwsze musi to być coś niestandardowego, coś czego Twój potencjalny klient nie otrzymuje na co dzień od dziesiątek innych firm, których newslettery subskrybuje. Wyróżnij się czymś innym, przyciągnij uwagę. Możesz w tym celu przeanalizować nagłówki wiadomości które sam otrzymujesz od innych sklepów właśnie pod tym kątem i… stworzyć coś zupełnie odmiennego! Na pewno wszelkie tytułu „Nasze nowe produkt”, „Zobacz nasze promocje” itp. nie działają. Wysyłałam, sprawdzałam i testowałam. Pudło.

To wbrew pozorom trudne zadanie, dlatego pozwól, że podam Ci kilka przykładów, które u mnie dość dobrze działały:

  • procentowa obniżka – ważne, aby był to konkretny procent podany w temacie, samo słowo „promocja” czy „obniżka” nie działa,
  • darmowa dostawa – to jedno ze skuteczniejszych. Ludzie lubią otrzymywać coś za darmo. Słyszałeś o Dniu Darmowej Dostawy organizowanym co roku na przełomie listopada i grudnia? Ta akcja cieszy się ogromną popularnością, w ostatniej edycji w 2013 wzięło udział 2450 sklepów (dane ze strony organizatora), a fanpage akcji na Facebooku zdobył już ponad 14 tys. fanów. Takie dane, moim zdaniem, mówią same za siebie,
  • informacja o gratisie – trochę podobnie, jak z darmową dostawą, ludzie lubią dostawać więcej za tą samą kwotę. Ale uwaga – ten gratis musi być czymś atrakcyjnym, najlepiej sprofilowanym pod Twoją grupę docelową (o tym, jak wybrać i sprofilować grupę docelową, do której kierujesz ofertę swojego sklepu piszę więcej tutaj).

Ale to nie wszystko. Jest jeszcze jeden, kluczowy element do sukcesu w przypadku tematu wiadomości…

Mocne ograniczenie czasowe. Słowem, w temacie wiadomości koniecznie zawrzyj tekst „tylko do…„, wstawiając odpowiednią datę. Jak odległa powinna być? Tak naprawdę, im krótsza, tym lepiej. 7 dni to absolutne maksimum. Dlaczego? Klient raczej nie będzie przez 7 dni myślał o zakupie. Decyzje zakupowe w przypadku drobniejszych zakupów są raczej spontaniczne. Dlatego, najlepsze rezultaty osiągają promocje ograniczone do końca dnia, ew dnia następnego.

Temat wiadomości decyduje o jej dalszym losie, o tym czy zostanie otworzona i zapozna się z jej treścią, czy też od razu wyląduje w koszu. Dlatego tak ważne jest jego odpowiednie przygotowanie. Mając to za sobą, możemy przejść do kolejnego etapu, czyli tworzenia treści, ponieważ to od treści wiadomości zależy, czy zdecyduje się przejść dalej do sklepu, czy też nie. Jak zatem ją tworzyć?

 

Tworzenie treści

Zacznij od tego, co może odbiorcę najbardziej zainteresować. Pierwsze zdanie musi zainteresować na tyle, aby chciał on przeczytać drugie, drugie na tyle, aby chciał przeczytać trzecie itd. Aż dojdzie do końca i zechce odwiedzić sklep internetowy i skorzystać z oferty, którą podesłałeś.

Pamiętaj, aby pozostawić trochę niedopowiedzeń i tajemnicy, a tym samym jeszcze bardziej wzmocnić efekt pożądania poznania reszty, zapoznania się z całą ofertą, czy w końcu dokonać zakupu.

 

Personalizacja

Personalizuj treść wiadomości. Ogromna ilość maili zasypujących często nasze skrzynki mailowe powoduje, że na maile przychodzące patrzymy przez własne filtry i wybieramy tylko te najważniejsze wiadomości. Personalizacja sprawia, że klient odnosi wrażenie iż dana oferta kierowana jest tylko do niego, a to z kolei powoduje pewne poczucie wyjątkowości i specjalnego traktowania przez sklep. Obok takiej wiadomości trudno przejść obojętnie.

Aby była możliwa i jak najbardziej skuteczna, klient powinien określić swoje potrzeby oraz preferencje zakupowe.

Większość ludzi pozytywnie reaguje na swoje imię, w końcu wszyscy wokół zwracają się do nas używając jego przez całe życie. Dlatego też spersonalizowane wiadomości., w których odbiorca znajdzie swoje imię są często skuteczniejsze niż wiadomości „ogólne”, bezosobowe. Obecnie nie jest to już zabieg skomplikowany, większość systemów do mailingów bez problemu umożliwia taką personalizację. Z systemami newsletterów wbudowanymi w sklepy internetowe bywa trochę gorzej. Ja nawet, gdy system jest wbudowany polecam korzystanie z serwisu zewnętrznego z kilku powodów, ale o tym innym razem.

Ale uwaga – jeśli już personalizować, to dokładnie i skutecznie. Imię powinno być odmienione, a więc zamiast „Witaj Katarzyna” powinno być „Witaj Katarzyno”. Niby niewielki drobiazg a robi znaczącą różnicę, ponieważ w tym pierwszym przypadku mamy wrażenie, że wiadomość została stworzona na masową skalę przez robota.

 

Grafiki i zdjęcia

Wracając do treści – podczas jej tworzenia bardzo ważne jest to, aby nie przeładowywać jej zbyt dużymi plikami graficznymi. Obecnie pocztę odbiera się tak naprawdę już wszędzie, korzystając z internetu mobilnego. Zmuszanie odbiorców do pobrania większych niż zazwyczaj ilości danych aby odczytać maila może w nich wzbudzić odczucia odwrotne do zamierzonych.

Jest jeszcze jedna kwestia – część programów pocztowych jest ustawiona tak, aby domyślnie nie wyświetlać grafik, robi to dopiero po zgodzie odbiorcy. Jeśli więc cała zawartość merytoryczna Twojej wiadomości zawarta byłaby w formie pliku graficznego to jest ryzyko, że nigdy nie zostanie przez część osób przeczytana, tylko z tego powodu, że nie było odpowiednika tekstowego. Jest to także często jedno z kryteriów klasyfikujących wiadomość jako SPAMową. Weź to pod uwagę tworząc newslettery.

 

Nie daj zaklasyfikować wiadomości jako SPAM!

Stuart Miles / FreeDigitalPhotos.net

Stuart Miles / FreeDigitalPhotos.net

Podczas tworzenia newsletterów uważaj na niektóre zabiegi i wyrażenia powszechnie klasyfikowane jako SPAM. Przykładem mogą być słowa:

  • za darmo
  • nagroda
  • kup

Dodatkowo, uważaj na:

  • załączniki – raczej ich nie dołączaj do wiadomości. Spokojnie natomiast możesz zastąpić je linkami do miejsc, z których mogą zostać pobrane
  • wysyłanie klientom jedynie grafiki w wiadomości
  • linki – powinny kierować do sprawdzonych stron zawierających wysokiej jakości treści.

 

Na koniec istotna stopka

Po stworzeniu właściwej treści wiadomości przychodzi czas na ostatnią część maila – stopkę. Wysyłając maile zawsze pilnowałam, aby znalazły się w niej 2 informacje:

  1. skąd posiadam adres odbiorcy
  2. o sposobie rezygnacji z otrzymywania newslettera

Formułka, której ja zazwyczaj używam w swoich newsletterach brzmi:

„Otrzymałeś tą wiadomość ponieważ zapisałeś się na listę subskrybentów newslettera firmy Ecomotive. W każdej chwili możesz zrezygnować klikając w link: <link>”

Podanie pierwszej z powyższych informacji pozwala na uniknięcie posądzenia o SPAM czy też po prostu ogólnie informuje o tym, w jaki sposób adres odbiorcy znalazł się na liście mailingowej.

Druga natomiast zapobiega niepotrzebnemu zdenerwowaniu i ręcznego dodania przez odbiorcę naszej wiadomości do katalogu SPAM. W przypadku, gdy nie będzie on chciał już otrzymywać informacji i wiadomości po prostu kliknie w link i po krzyku :)